Najgorsza randka

Cześć dziewczyny!

Często czytałam w internecie różne historie o nieudanych randkach i wprawdzie śmiałam się z nich, jednak nie docierało do mnie, że takie rzeczy naprawdę się zdarzają. Wszystkie moje dotychczasowe randki były po  prostu w porządku. Albo się fajnie gadało, albo się wynudziłam no i tyle. Żadnych dziwnych sytuacji, facetów psycholi ani niz z tych rzeczy. Aż do wczoraj. Jestem po prostu w cieżkim szoku. Umówiłam się z jednym facetem przez tindera (wiem, że to może nie najlepsze medium) i wydawał się naprawdę świetny. Był dobrze zbudowany i gadaliśmy ze sobą już chyba od miesiąca. Stwierdziłam, że to może być to więc, gdy zaproponował randkę chętnie się zgodziłam. Umówiliśmy się w parku. Liczyłam na to, że zabierze mnie później do jakiejś kawiarenki więc ubrałam się dosyć ładnie, w spódniczkę i obcasiki. Spóźnił się pół godziny. Aż żałuję że w ogóle na niego poczekałam. Gdy już przyszedł okazało się, że dopiero co niedawno skończył imprezować (matko przecież to był początek tygodnia, nie weekend!!), jeszcze śmierdziało od niego alkoholem i przyszedł w dresach. Zaczęliśmy się kręcić po tym parku, nogi mnie cholernie bolały, ale nigdzie mnie nie zaprosił. W zasadzie prawie nic nie mówił tylko odpowiadał półsłówkami. W żaden sposób nie byłam w stanie zachęcić go to rozmowy. Łaziliśmy tak przez dwie godziny, aż zauważyłam moją szansę i przechodząc koło pzystanku autobusowego powiedziałam że za chwilę będzie mój autobus i będę zmykać bo coś tam (nawet z żadnych autobusów nie jechał w moją stronę ale co tam). Po chwili przyjechał jakiś autobus i wsiadłam. Gdy szczęśliwa jechałam tym autobusem, powiedział że jestem super laska ale myślał że zaproponuję mu seks i że w takim razie chyba nic z tego nie będzie.

Ten typ serio pomyślał, że KTOKOLWIEK chciałby czegoś od niego?!!!!! Aż mnie skręca jak pomyślę o tym w jaki sposób ten oblech o mnie myślał.

Zapytał w Sierpień 31, 2016 w Uczucia.
Dodaj komentarz
5 Odpowiedź(i)

Ja nie mam podobnych doświadczeń, ale opowiem wam historię kumpla

Był kiedyś na imprezie, jakaś potańcówka. Zaczął kręcić z jakąś dziewczyną zanim jeszcze zdążył się upić. Kiedy był już dosyć mocno wcięty ona zaproponowała, żeby poszli do niego. Kumpel mieszkał niedaleko więc uznał to za świetny pomysł ;]  Był bardzo pijany, dlatego pmięta tylko moment wchodzenia do domu, nawet nie wie czy coś z nią robił, ale prawdopodobnie nie. Dziewczyna okradła go z wszelkich drobnych rzeczy jak zegarek, kasa z portfela, telefon, laptop. Nawet perfumy wzięła, bo były dobrej marki hehehe xd Do dzisiaj nie wie czy schał się tak bardzo czy dorzuciła mu coś do piwa.

Odpowiedział w Sierpień 31, 2016.
Dodaj komentarz

To moja najgorsza randka była zarazem najbardziej zabawną i koniec konców udaną. Umówiłam się z chłopakiem na spacer nad jeziorem. Była ładna pogoda, taki romantyczny klimat. Aż w pewnym momencie leci w moją stronę gołąb. Nie lubie tych drani, zawsze staram się im uchylać. Tym razem się nie udało i oberwałam wielką kupą w sam środek głowy. Z wrażenia i przestraszenia trochę polizgnęłam się i wpadłam w błotką kałużę, która nie mam pojęcia co tam robiła. Chłopak na szczęście sie tylko śmiał i pomógł mi się ogarnąć. Odprowadził mnie na najbliższy autobus. Byłam tak zawstydzona, że mruknęłam tylko jakieś „cześć” i pojechałam. Byłam pewna, że starał się być po prostu miły i nigdy się nie odezwie. Okazało się jednak, że odezwał się zaraz po moim przyjeździe do domu i się pytał czy wszystko okej.

Jesteśmy parą do dzisiaj, a on z czasem zwierzył mi się, że strasznie się nudził na tej randce i gdyby nie ta akcja to pewnie nigdy by się nie przekonał o tym, że jednak nie jestem tylko ładną buźką, ale że mam też charakterek ;p

Odpowiedział w Sierpień 31, 2016.

hahahahahah pękam ze śmiechu

ale nie ma tego złego co by… 🙂

w Sierpień 31, 2016.
Dodaj komentarz

ooooo fu, co za facio. serio mówisz? mi też się nigdy takie historie nie zdarzały, ale może wszystko dopiero przede mną : O :/

Odpowiedział w Sierpień 31, 2016.
Dodaj komentarz

to jeszcze nic! miałam podobną sytuacje, ale mój delikwent niestety w tym wypadku zaprosił mnie do kawiarni a potem wyszedł do toalety. czekałam tak na niego przez dłuższą chwilę, aż zorientowałam się, że coś jest nie tak. okazało się, że jakimś cudem uciekł stamtąd kiedy nie patrzyłam. w toalecie nawet nie było okien, nie wiem jak on to zrobil. musialam zapłacić za wszystko, a gdy wysłałam mu wściekłego smsa to odpisał, że dobrze zrobił, bo by z taką wariatką nie wytrzymał. <3 <3 <3 cud miód!

Odpowiedział w Sierpień 31, 2016.
Dodaj komentarz

Jeny współczuję ale o rety serio nie wierzę i nie mogę przestać się śmiać hahahahahahha. Ale macie przygody, jak dobrze, że ja mam swojego miśka : * i nie muszę już chodzić na randki 😛

Odpowiedział w Sierpień 31, 2016.
Dodaj komentarz

Twoja odpowiedź

Zamieszczając odpowiedź zgadzasz się z polityką prywatności i warunkami użytkowania.