Podkochuję się w szefie

Nie wiem co mam robić, jestem w kropce. Otóż to wpadłam po uszy i na moje nieszczęście obiektem moich westchnień stał się… mój szef. Kiedy rok temu przyszłam do tej pracy byłam niezwykle zadowolona, bo praca była spełnieniem moich marzeń, a ludzie bardzo mili. To jest dosyć duża korporacja więc poznałam też wielu nowych ludzi. No i poznałam także Z. (tak będę nazywała mój obiekt westchnień). Był wysoki, o kompletnie ciemnobrązowych, głębokich oczach i onieśmielającym uśmiechu. Od razu wpadł mi w oko. Wtedy był on jedynie liderem jednego z wydziałów. Często gadaliśmy, jednak starałam się niczego po sobie nie dać poznać bo widziałam obrączkę na jego palcu. No tak, niestety ma żonę. Nie jestem osobą, która chciałaby rozbijać komuś małżeństwo, dlatego mogłam sobie tylko na niego patrzeć, podziwiać i marzyć – za to jeszcze nie zamykają do więzienia. Po jakimś pół roku doszło do sporych przetasowań na szczeblu kierowniczym i wywalono szefa mojego działu, za jakieś malwersacje. Na miejsce byłego szefa umieścili, no kogo? oczywiście, że Z. Z jednej strony mnie to ucieszyło, z drugiej było mi trochę niezręcznie. Bardzo mi się on podoba i zdarzyło się, że przyłapał mnie na tym jak po prostu na niego patrzę. W pewnym momencie zaczął się domyślać, że mu się podobam i tym bardziej zaczął mnie prowokować. Myślę, że po prostu go to bawiło, że rumieniłam się na każdą drobną wzmiankę na temat jego ciała. Chociażby jak sobie żartowaliśmy w grupie na temat ludzi na siłowni i on zaczynał, niby dla żartów podciągać koszulę i prężyć mięśnie, sprawdzając moją reakcję. A mi się zaraz robiło gorąco. Ostatnio jednak takie różne żarty robią się coraz bardziej gorące i zaczynają dotyczyć także mojej osoby.  Nie wiem co mam robić. Ja nie jestem w związku i nic mnie nie trzyma, ale nie chcę się wbijać klinem w czyjś związek. Bo to w końcu nie prawda, że winny jest tylko facet co zdradzi. Szalenie mi się on podoba, a on ostatnio schylając się nade mną do mojego monitora odchylił mi lekko włosy z karku i powiedzial, że ślicznie pachnę i pocałował kosmyk moich włosów. Z jednej strony PRAGNĘ aby robił to co robi, ale nie zadowala mnie rola kochanki. Boję się tylko, że w końcu nie wytrzymam i mu całkiem ulegnę, co wydaje mi się cholernie przyjemne. Co robić?

Dodaj komentarz
6 Odpowiedź(i)

o rety kochana, jak ty to wytrzymujesz?! ja to bym już dawno się za niego zabrała, przecież to brzmi jak jakich fantastyczny romans! może dowiedz się więcej na temat jego żony? haha wiem ze to dziwnie zabrzmiało, ale słuchaj- widać że koleś jest trochę znudzony bo szuka atrakcji, może ich życie seksualne stało się nudne, a ty mogłabyś być jego ciekawym urozmaiceniem ; )? W końcu ten koleś ci się tylko podoba, jakaś zakochana nie jesteś, wiadomo chodzi tylko o seks. Żona jest i po co robić sobie jakieś wyrzuty sumienia, postaw kolesiowi jasno sprawę, że chcesz trójkątu i wtedy problem rozwiązany. Nie warto komplikować sprawy bardziej niż trzeba. No przynajmniej to moja opinia, ja jestem dosyć otwarta na takie kwestie ;p 😉

 

Odpowiedział w Wrzesień 2, 2016.
Dodaj komentarz

huhu czyli jednak chcesz porzucić życie singielki ; p? Nie no dobrze żartuję, głupią masz sytuację. ale skoro ostatnio pisałaś, że odpowiada ci bycie samą to weź go może spław?

Odpowiedział w Wrzesień 2, 2016.

nie warto sobie bruździć w pracy

 

w Wrzesień 2, 2016.
Dodaj komentarz

Nakręcona, dla ciebie życie to jest takie proste ; o no przecież tak nie można. Nawet jeśli zrobiliby razem trójkąt to w zasadzie i tak wpieprza się w ich związek i może go zniszczyć. Na dodatke nie wiadomo jaka jest ta żona, może ona nie jest taka „dowcipna” jak jej mężulek. 

Panna a nie masz możliwości przeniesienia się do jakiegoś innego działu? Możesz wymyślić coś, że chciałaby się zacząć zajmować czymś nowym, albo coś. Taka znajomość do niczego nie prowadzi, nie powiem że to nie jest ekscytujące, ale sama wiesz. Bycie tą drugą to nic fajnego.

Odpowiedział w Wrzesień 2, 2016.

a nie jest proste?

Ludzie sami sobie wszystko próbują komplikować, a nie biorą pod uwagę tego, że ludzie też się kierują jakimiś popędami i monogamia jest wbrew naturze. Może się ona oszukiwać, że wcale nie pragnie tego kolesia, ale to nie znaczy że nagle jej przejdzie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdzki! (i ta różdżka nie bedzie jego hihihi)

w Wrzesień 2, 2016.

o matko, kobieto…. weź ty się ogarnij bo z tobą to się nie da xD

w Wrzesień 2, 2016.
Dodaj komentarz

Zwiewaj z tamtej roboty, daj spokój. 

Jeśli zdecydujesz sie na ten romans to wszyscy w pracy beda o tym wiedziec, to zawsze wychodzi na jaw. 

Sumienie i godność masz jedne, a prac możesz mieć wiele.

Może koleś jest niezłym ciachem, ale nie takie ciacha po świecie chodzą!

Odpowiedział w Wrzesień 2, 2016.
Dodaj komentarz

Ten koleś nie ma nawet szacunku dla własnej żony, ciebie by lepiej nie traktował. Na rozwód nawet nie licz, oni nigdy nie porzucają swoich ciepłych pieleszy i kapciuszków domowych.

Odpowiedział w Wrzesień 2, 2016.
Dodaj komentarz

uciekaj od faceta, który nie rozumie, że jak ma się żonę to nie podrywa się innych

Odpowiedział w Wrzesień 2, 2016.
Dodaj komentarz

Twoja odpowiedź

Zamieszczając odpowiedź zgadzasz się z polityką prywatności i warunkami użytkowania.