Powrót po przerwie
Restart jest częścią procesu, nie dowodem porażki.
Długoterminowy system musi wytrzymać chorobę, wyjazd, zmianę grafiku i zwyczajnie gorszy tydzień.
Jedno pominięcie nie kasuje wcześniejszej nauki
Pojedyncza przerwa może być niewielkim zakłóceniem. Większym problemem staje się myśl, że wszystko przepadło i nie ma sensu wracać.
Najpierw ustal przyczynę przerwy
Inaczej wraca się po przypadkowym pominięciu, inaczej po zmianie pracy, chorobie czy przeprowadzce. Stary system może już nie pasować.
Wybierz najbliższą realną okazję
„Zacznę znowu” jest deklaracją. „Jutro po śniadaniu wracam do krótkiej wersji” wskazuje moment wykonania.
Minimalna wersja może być mostem
Po dłuższej przerwie nie trzeba od razu przywracać pełnej intensywności. Najpierw można odbudować sam rytm.
Sprawdź, czy plan nie był zbyt kruchy
Jeśli jeden niespodziewany dzień rozwala cały system, warto dodać wariant awaryjny albo zmienić punkt zaczepienia.
Nie ma obowiązku wracać do dawnej wersji siebie
Warunki i potrzeby mogły się zmienić. Sensowniejszy może być nowy plan realizujący ten sam cel.